wtorek, 22 lipca 2014

Rozdział II

Rozdziała II

Francesca

Nie miałam odwagi powiedzieć Violi, że ta tajemnicza dziewczyna , z którą spotyka się Leon to ja. Nikt zreszta o tym nie wie nawet dziewczyny. Myślą, że to jakaś dziewczyna z warsztatu. Nie planowałam tego, Leon był wyłacznie tylko moim przyjacielem, ale po rozstaniu z Tomasem, czułam się taka samotna. Leon wspierał mnie w tych trudnych chwilach i nawet nie wiem jak zakochaliśmy się w sobie.Jeśli Viola się o tym dowie nigdy mi tego nie wybaczy i mnie znienawidzi. Nie mogę do tego dopuścić jest dla mnie jak siostra bez , której nie umiem żyć.Muszę porozmawiąc z Leonem i to zakończyć. Zadzwonię do niego i się z nim umówię na spotkanie. Już po lilku sygnałach odebrał.
-Hej Fran - odezwał się radosnym głosem Leon- Nie uwierzysz ale właśnie o tobie myślałem.
-Musimy się spotkać i porozmawiać- powiedziałam stanowczym głosem- To pilne.
-No dobrze ale czy coś się stało-zapytał zmartwionym głosem.
-To nie jest sprawa na telefon. Możemy się spotkać tam gdzie zawsze za pół godziny?- zapytała Fran z nadzieją,ze przyjdzie, ponieważ sprawa nie może czekać.
- Ok.Przyjdę- po jego  głosie można było stwierdzić,że cieszy się na to spotaknie, ale ona jednak nie- Do zobaczenia kochanie!


Leon

Nie wiem czemu ale Fran wydawała się jakaś dziwna. Myślę, że przejmuje sie Violettą. Jak zareaguje na to,że jestem z jej najlepszą przyjaciółką. Nie planowałem tego, ale stało się i już nic nie można zrobić. Mam nadzieję,że kiedyś nam wybaczy.Wziąłem swoją kurtkę i udałem się w stronę parku.


Viola

Dlaczego Leon nie odbiera telefonu? Pewnie to prawda,że kogoś poznał, jeśli tak to nigdy mu tego nie wybaczę. Całe wakacje myślałam tylko o nim i o naszej wspólnej przyszłości, a on w tym czasie zabawiał sie z inną.Świetnie! Nie zamierzam spędzić całego dnia w domu po południu umówiłam się z dziewczynami, a teraz przejdę się do parku trochę świeżego powietrza dobrze mi zrobi.


Fran

Siedziałam na ławce gdy zabaczyłam Leona idącego w moim kierunku.Zdałm sobie sprawę,że czeka mnie bardzo trudna rozmowa .
-Częśc kochnie- chciał mnie pocałować w policzek ale się od niego odsunełam- Czy coś się stało- zapytał zmartwionym głosem.
- Tak. Wierz, że Viola wróciła z wakacji i wie,że z kimś się spotykasz- odpowiedziałam zdenerwowanum tonem.
- Tak. Wiem, ale porozmawiam z nią i wszystko będzie dobrze. Kiedyś zrozumie.- Mówił to tak spokojnie jakby go to wogóle nie obchodziło.
-Nie rozumiesz ja tak nie mogę!- zaczełam krzyczeć- Kocham cię ale Viole bardziej jesteśmy jak siostry. Nie mogę jej tego zrobić. Przepraszam to konieć- zaczełam płakać- Leon Viola nie może się dowiedzieć!-miałam nadzieję,że nic jej nie powie.
-Czego nie mogę się dowiedzieć- zapytała Viola.- Co się dzieje?
Odwróciłam sie , a Viola stała za mną.